Ten artykuł wyjaśni, dlaczego prędkość internetu przez Wi-Fi często różni się od tej deklarowanej przez dostawcę i jakie czynniki wpływają na jej realne osiągi. Dowiesz się, jaka prędkość jest optymalna dla różnych zastosowań cyfrowych oraz jak samodzielnie zdiagnozować i poprawić jakość swojego połączenia bezprzewodowego.
Optymalna prędkość Wi-Fi zależy od zastosowań, a na jej realne osiągi wpływa wiele czynników, które można poprawić.
- Prędkość Wi-Fi jest zawsze niższa niż "po kablu"; spadki o 30-60% są zjawiskiem normalnym.
- Rekomendowane prędkości: 20-30 Mb/s dla podstaw, 25-50 Mb/s dla 4K/pracy, 300+ Mb/s dla wielu użytkowników i Smart Home.
- Kluczowe czynniki wpływające na prędkość to standard routera, pasmo (2.4 vs 5 GHz), przeszkody fizyczne, zakłócenia oraz możliwości urządzenia końcowego.
- Poprawę prędkości można osiągnąć poprzez optymalne umiejscowienie routera, aktualizację sprzętu (routera lub karty sieciowej), wybór odpowiedniego pasma i kanału Wi-Fi.
- W przypadku dużych powierzchni lub wielu "martwych stref" warto rozważyć systemy Mesh Wi-Fi lub wzmacniacze sygnału.

Dlaczego prędkość Wi-Fi nigdy nie dorównuje tej „na kablu”? Zrozum fundamentalną różnicę
Prędkość z umowy a realne osiągi: Gdzie znikają Twoje megabity?
Zapewne nie raz zastanawiałeś się, dlaczego prędkość internetu, którą dostawca dumnie prezentuje w umowie, rzadko kiedy jest osiągalna w pełni przez Twoje Wi-Fi. To bardzo częste pytanie, a odpowiedź jest prosta: deklarowana prędkość (np. 600 Mb/s) to zazwyczaj maksymalna przepustowość, jaką łącze może osiągnąć na połączeniu przewodowym, czyli po podłączeniu komputera bezpośrednio do routera kablem Ethernet. W przypadku Wi-Fi sprawa wygląda inaczej. Musisz wiedzieć, że spadki prędkości rzędu 30-60% w stosunku do połączenia "po kablu" są zjawiskiem całkowicie normalnym i wynikają z samej natury technologii bezprzewodowej. Dla użytkownika w praktyce oznacza to, że jeśli masz łącze 600 Mb/s, to realna prędkość, jaką uzyskasz przez Wi-Fi, może wynosić 200-400 Mb/s i jest to wciąż bardzo dobry wynik. Nie jest to wina dostawcy, lecz ograniczenia technologii. Moim zdaniem, kluczowe jest zrozumienie tej różnicy, aby nie frustrować się niepotrzebnie.
Wi-Fi jako technologia współdzielona: Dlaczego jest podatna na straty?
Wyobraź sobie, że Wi-Fi to taka radiostrada, po której jednocześnie poruszają się wszystkie Twoje urządzenia smartfony, laptopy, telewizory, a nawet inteligentne żarówki. Wszystkie te urządzenia konkurują o dostęp do tego samego pasma radiowego. Technologia Wi-Fi działa na zasadzie medium współdzielonego, co oznacza, że w danym momencie tylko jedno urządzenie może "mówić" do routera, a reszta musi czekać. To generuje coś, co nazywamy "kolizjami" pakietów jeśli dwa urządzenia spróbują wysłać dane jednocześnie, pakiety się zderzą, a router poprosi o ponowne ich wysłanie. Każda taka kolizja, każde oczekiwanie, każdy narzut protokołu (czyli dodatkowe dane potrzebne do zarządzania transmisją bezprzewodową) obniża realną przepustowość. Dlatego właśnie połączenie bezprzewodowe jest znacznie bardziej podatne na zakłócenia i straty niż stabilne, dedykowane połączenie przewodowe, gdzie dane płyną w zamkniętym obwodzie bez konkurencji.
Jaka prędkość Wi-Fi jest niezbędna do komfortowego życia cyfrowego? Konkretne liczby
Zanim zaczniemy optymalizować, warto wiedzieć, do czego właściwie dążymy. Różne aktywności online wymagają zupełnie innej przepustowości. Poniżej przedstawię konkretne wartości, które, z mojego doświadczenia, zapewniają komfortowe korzystanie z internetu w zależności od potrzeb.
Absolutne minimum: Prędkość wystarczająca do przeglądania internetu i poczty
Jeśli Twoje potrzeby ograniczają się głównie do przeglądania stron internetowych, sprawdzania poczty e-mail, korzystania z mediów społecznościowych czy sporadycznego oglądania krótkich filmików w niskiej rozdzielczości, to nie potrzebujesz zawrotnych prędkości. W takim przypadku 20-30 Mb/s to zazwyczaj absolutne minimum, które zapewni Ci płynne i komfortowe działanie. Pamiętaj jednak, że to wartość dla jednego, może dwóch urządzeń jednocześnie. Przy większej liczbie użytkowników, nawet do podstawowych zadań, warto mieć nieco więcej rezerwy.
Streaming bez zacięć: Ile Mb/s potrzebuje Netflix i YouTube w 4K?
Streaming wideo to jeden z największych "pożeraczy" przepustowości. Dla jakości HD (720p/1080p) potrzebujesz około 15-25 Mb/s na jedno urządzenie. Jeśli jednak marzysz o krystalicznie czystym obrazie w 4K UHD, musisz liczyć się z zapotrzebowaniem rzędu 25-50 Mb/s na jedno urządzenie. To kluczowe mówimy o pojedynczym strumieniu. Jeśli w Twoim domu jednocześnie dwie osoby oglądają Netflixa w 4K, a trzecia streamuje na YouTube, potrzebna prędkość rośnie proporcjonalnie. Warto o tym pamiętać, planując swoje łącze.
Przewagę w grach online: Czy prędkość jest ważniejsza od pingu?
Dla graczy online prędkość pobierania jest ważna, ale nie najważniejsza. O wiele bardziej krytyczny jest niski ping (opóźnienie) i stabilność połączenia. Wysoki ping oznacza, że Twoje akcje w grze docierają do serwera z opóźnieniem, co może prowadzić do frustrujących "lagów". Z mojego doświadczenia, dla komfortowej rozgrywki online zalecam prędkość pobierania na poziomie 50-100 Mb/s. To zapewnia szybkie pobieranie aktualizacji i płynne działanie gry. Jednakże, jeśli masz wybór między bardzo szybkim, ale niestabilnym Wi-Fi a nieco wolniejszym, ale stabilnym połączeniem przewodowym, do gier zawsze wybieraj kabel.
Nowoczesny dom i praca zdalna: Jakie prędkości zapewnią płynność wielu urządzeniom naraz?
W dzisiejszych czasach dom to często małe biuro, centrum rozrywki i hub dla wielu urządzeń Smart Home. W takim scenariuszu, gdzie jednocześnie odbywają się wideokonferencje, dzieci oglądają bajki, a inteligentny odkurzacz przesyła dane, zapotrzebowanie na prędkość rośnie lawinowo. Dla płynności wideokonferencji (np. Zoom, Teams) potrzebne jest minimum 25-50 Mb/s, zwłaszcza jeśli musisz przesyłać obraz w wysokiej jakości. Dla domu z intensywnym użytkowaniem, gdzie kilka osób jednocześnie streamuje 4K, gra online, pracuje zdalnie i korzysta z wielu urządzeń IoT, optymalne stają się łącza o prędkości 300 Mb/s, a nawet 500 Mb/s - 1 Gb/s. To daje komfort i pewność, że sieć nie będzie "dławić się" pod obciążeniem.
Co kradnie Twoje megabity? Kluczowe czynniki obniżające realną prędkość Wi-Fi
Skoro już wiesz, jaka prędkość jest Ci potrzebna, pora przyjrzeć się temu, co może ją ograniczać. Istnieje wiele "niewidzialnych" czynników, które wpływają na to, ile megabitów na sekundę realnie dociera do Twoich urządzeń. Jako ekspert, często spotykam się z tymi problemami u moich klientów.
Twój router ma znaczenie: Jak standard Wi-Fi (4, 5, 6, 7) definiuje maksymalne osiągi
Router to serce Twojej sieci Wi-Fi i jego możliwości bezpośrednio przekładają się na osiągane prędkości. Różne standardy Wi-Fi (oznaczane jako 802.11n/Wi-Fi 4, 802.11ac/Wi-Fi 5, 802.11ax/Wi-Fi 6, a najnowszy to 802.11be/Wi-Fi 7) oferują coraz wyższe teoretyczne prędkości i lepszą efektywność. Jeśli Twój router obsługuje tylko starszy standard, np. Wi-Fi 4, to nawet mając łącze gigabitowe, nigdy nie osiągniesz na nim pełnej prędkości bezprzewodowo. Starsze standardy stanowią istotne ograniczenie. Co więcej, aby w pełni wykorzystać potencjał nowszych standardów, potrzebujesz również kompatybilnych urządzeń końcowych smartfona czy laptopa z kartą sieciową obsługującą np. Wi-Fi 6. W przeciwnym razie, nawet najlepszy router nie pomoże.
Niewidzialni wrogowie sygnału: Najczęstsze źródła zakłóceń w Twoim domu
Sygnał Wi-Fi to fale radiowe, a te są podatne na zakłócenia. W domowym środowisku jest mnóstwo rzeczy, które mogą je generować:
- Sąsiednie sieci Wi-Fi: Jeśli mieszkasz w bloku, prawdopodobnie widzisz kilkanaście innych sieci. Jeśli wszystkie działają na tych samych kanałach, nakładają się na siebie, powodując interferencje i spowalniając Twoje połączenie.
- Urządzenia Bluetooth: Wiele urządzeń, od słuchawek po klawiatury, korzysta z Bluetooth, które działa w tym samym paśmie 2.4 GHz co Wi-Fi. Może to prowadzić do wzajemnych zakłóceń.
- Kuchenki mikrofalowe: To prawdziwi "zabójcy" sygnału Wi-Fi w paśmie 2.4 GHz. Kiedy kuchenka pracuje, potrafi niemal całkowicie zagłuszyć sygnał w jej pobliżu.
- Inne urządzenia elektroniczne: Bezprzewodowe telefony stacjonarne (zwłaszcza starsze modele), nianie elektroniczne, a nawet niektóre lampki choinkowe czy oświetlenie LED mogą generować zakłócenia radiowe.
Grube mury i złe ustawienie: Jak otoczenie fizyczne wpływa na zasięg i prędkość
Fizyczne przeszkody to jeden z największych wrogów dobrego Wi-Fi. Ściany, zwłaszcza te żelbetowe, stropy, meble, a nawet duże zbiorniki wodne (np. akwaria) tłumią sygnał Wi-Fi. Każda taka przeszkoda osłabia sygnał, co automatycznie przekłada się na niższą prędkość. Dodatkowo, im dalej od routera znajduje się urządzenie, tym sygnał jest słabszy, a prędkość niższa. Dlatego tak kluczowe jest centralne umiejscowienie routera w mieszkaniu, aby sygnał miał jak najkrótszą drogę do wszystkich urządzeń i napotykał jak najmniej przeszkód.
Pasmo 2, 4 GHz vs 5 GHz: Kiedy wybrać zasięg, a kiedy postawić na szybkość?
Większość nowoczesnych routerów pracuje w dwóch pasmach częstotliwości: 2.4 GHz i 5 GHz. Każde z nich ma swoje zalety i wady, a świadomy wybór może znacząco poprawić komfort korzystania z internetu. Warto to sobie uzmysłowić:
| Pasmo 2.4 GHz | Pasmo 5 GHz |
|---|---|
| Większy zasięg i lepsza penetracja przez ściany. | Znacznie wyższe prędkości i mniejsze zakłócenia. |
| Wolniejsze prędkości maksymalne. | Mniejszy zasięg i słabsza penetracja przez przeszkody. |
| Bardziej podatne na zakłócenia (mikrofale, Bluetooth, inne sieci). | Idealne do streamingu 4K, gier online i pracy zdalnej. |
| Dobre dla urządzeń oddalonych lub wymagających mniejszej przepustowości. | Wymaga bliższej odległości od routera. |
Moja rada: jeśli zależy Ci na maksymalnej prędkości i masz możliwość umieszczenia urządzenia blisko routera, wybieraj pasmo 5 GHz. Jeśli urządzenie jest daleko lub za kilkoma ścianami, 2.4 GHz może zapewnić stabilniejsze, choć wolniejsze, połączenie.
Problem po stronie urządzenia: Czy Twój smartfon lub laptop jest wąskim gardłem sieci?
Często zapominamy, że nie tylko router ma znaczenie. Możliwości urządzenia końcowego smartfona, laptopa, tabletu, a nawet telewizora Smart TV również wpływają na realną prędkość Wi-Fi. Jeśli masz stary laptop z kartą sieciową obsługującą tylko standard Wi-Fi 4 (802.11n), to nawet najlepszy, najnowszy router Wi-Fi 6 nie sprawi, że ten laptop nagle zacznie osiągać gigabitowe prędkości. Karta sieciowa w urządzeniu staje się wtedy "wąskim gardłem" sieci. Warto sprawdzić specyfikację swoich urządzeń, zwłaszcza tych, które wymagają dużej przepustowości, i upewnić się, że są one kompatybilne z nowoczesnymi standardami Wi-Fi.
Zmierzyć, by zarządzać: Jak poprawnie przetestować prędkość Wi-Fi i zinterpretować wyniki?
Zanim zaczniesz wprowadzać jakiekolwiek zmiany, musisz wiedzieć, z czym masz do czynienia. Dokładne zmierzenie prędkości Wi-Fi to podstawa diagnostyki. Pamiętaj, że jeden test to za mało liczy się powtarzalność i odpowiednie warunki.
Krok po kroku: Wykonanie wiarygodnego testu prędkości (Speed Test)
Aby test był wiarygodny, musisz odpowiednio się do niego przygotować. Oto jak to zrobić:
- Przygotowanie: Zamknij wszystkie zbędne aplikacje i programy na urządzeniu testującym (laptop, smartfon). Upewnij się, że żadne inne urządzenia w Twojej sieci nie pobierają dużych plików, nie streamują wideo ani nie prowadzą wideokonferencji. Chcemy, aby testowane urządzenie miało jak największy dostęp do pasma.
- Wybór lokalizacji: Wykonaj test w miejscu, gdzie najczęściej korzystasz z Wi-Fi. To pokaże realną prędkość w Twoim codziennym użytkowaniu. Dla porównania, wykonaj również test blisko routera, aby sprawdzić maksymalne możliwości połączenia bezprzewodowego.
- Wybór pasma: Jeśli Twój router oferuje pasmo 5 GHz i Twoje urządzenie je obsługuje, upewnij się, że jesteś do niego podłączony. To zazwyczaj zapewni najwyższe wyniki prędkości.
- Wybór narzędzia: Skorzystaj z renomowanych stron do testowania prędkości. Moje ulubione to Speedtest.net oraz Fast.com (od Netflixa). Są proste w obsłudze i dają rzetelne wyniki.
- Powtórzenia: Wykonaj kilka testów w różnych porach dnia np. rano, po południu i wieczorem. Ruch w sieci zmienia się, a to pozwoli Ci uzyskać uśredniony i bardziej wiarygodny obraz sytuacji.
Test "po kablu" vs test Wi-Fi: Jak porównać wyniki i oszacować straty?
To jest kluczowa metoda diagnostyki, którą zawsze polecam. Aby zrozumieć, ile realnie tracisz na Wi-Fi, musisz porównać prędkość "po kablu" z prędkością bezprzewodową. Podłącz swój laptop bezpośrednio do routera kablem Ethernet i wykonaj test prędkości. Wynik, który uzyskasz, to maksymalna prędkość dostarczana przez Twojego dostawcę internetu (lub bliska jej). Następnie odłącz kabel i wykonaj test Wi-Fi w tej samej lokalizacji. Porównując te dwie wartości, możesz oszacować realne straty wynikające z transmisji bezprzewodowej. Pamiętaj, że spadki rzędu 30-60% są normalne, więc nie panikuj, jeśli Wi-Fi jest wolniejsze niż kabel. Jeśli jednak różnica jest znacznie większa, to znak, że coś jest nie tak i warto poszukać przyczyny.
Co oznaczają wartości Ping, Download i Upload w praktyce?
Wyniki testu prędkości to nie tylko jedna liczba. Trzy kluczowe wartości, które powinieneś zrozumieć, to Ping, Download i Upload:
- Ping (Opóźnienie): To czas (mierzony w milisekundach), jaki zajmuje pakietowi danych dotarcie z Twojego urządzenia do serwera i z powrotem. Niski ping (np. poniżej 20-30 ms) jest kluczowy dla gier online i wideokonferencji, gdzie liczy się każda milisekunda. Wysoki ping oznacza zauważalne opóźnienia.
- Download (Pobieranie): Jest to prędkość, z jaką dane są pobierane z internetu na Twoje urządzenie. To zazwyczaj najważniejsza wartość dla większości użytkowników, ponieważ wpływa na szybkość ładowania stron, oglądania filmów, pobierania plików czy słuchania muzyki.
- Upload (Wysyłanie): To prędkość, z jaką dane są wysyłane z Twojego urządzenia do internetu. Jest to ważne dla wideokonferencji (wysyłanie Twojego obrazu i głosu), wysyłania dużych plików (np. do chmury) czy streamowania na żywo.
Zrozumienie tych trzech wartości pozwoli Ci lepiej ocenić jakość swojego połączenia i zdiagnozować ewentualne problemy.
Proste kroki do szybszego Wi-Fi: Praktyczne porady optymalizacyjne, które możesz wdrożyć już dziś
Skoro już wiesz, dlaczego Twoje Wi-Fi może być wolne i jak sprawdzić jego prędkość, pora na konkrety. Wiele problemów z prędkością można rozwiązać prostymi metodami, które nie wymagają specjalistycznej wiedzy ani dużych nakładów finansowych. Z mojego doświadczenia wynika, że te podstawowe kroki często przynoszą zdumiewające rezultaty.
Znajdź idealne miejsce dla routera prosta zmiana o wielkim znaczeniu
To może wydawać się banalne, ale umiejscowienie routera ma kolosalne znaczenie dla zasięgu i prędkości Wi-Fi. Moja podstawowa zasada to: im bardziej centralnie i swobodnie, tym lepiej. Router powinien stać:
- Centralnie w mieszkaniu: Tak, aby sygnał miał jak najkrótszą drogę do wszystkich pomieszczeń.
- Na otwartej przestrzeni: Nie chowaj go w szafce, za telewizorem czy w ciasnej wnęce. Otoczenie go meblami czy innymi przedmiotami blokuje sygnał.
- Z dala od innych urządzeń elektronicznych: Mikrofalówki, telefony bezprzewodowe czy nawet duże głośniki mogą zakłócać sygnał Wi-Fi.
- Na odpowiedniej wysokości: Najlepiej na wysokości około 1-1.5 metra, np. na półce, a nie na podłodze. Sygnał Wi-Fi rozchodzi się w dół i na boki, więc umieszczenie go wysoko pomaga w jego rozprzestrzenianiu.
Unikaj miejsc za grubymi ścianami (zwłaszcza żelbetowymi) i w piwnicy. Czasem przesunięcie routera o metr potrafi zdziałać cuda.
Konfiguracja routera dla początkujących: Wybór optymalnego kanału i pasma
Wiele osób używa routera na ustawieniach fabrycznych, a to błąd. Prosta zmiana konfiguracji może znacząco poprawić jakość połączenia.
- Wybór optymalnego kanału Wi-Fi: W paśmie 2.4 GHz jest wiele kanałów, a jeśli Twój router i router sąsiada używają tego samego, dochodzi do zakłóceń. Możesz użyć darmowych aplikacji na smartfona (np. "WiFi Analyzer") do sprawdzenia, które kanały są najmniej zatłoczone w Twojej okolicy. Następnie w panelu administracyjnym routera (zazwyczaj dostępnym pod adresem 192.168.1.1 lub 192.168.0.1) możesz ręcznie wybrać mniej obciążony kanał.
- Wybór pasma 5 GHz: Jak już wspomniałem, pasmo 5 GHz oferuje znacznie wyższe prędkości. Jeśli masz urządzenia obsługujące 5 GHz i znajdują się one blisko routera, upewnij się, że są do niego podłączone. Wiele routerów oferuje funkcję "Smart Connect" lub "Band Steering", która automatycznie przełącza urządzenia między pasmami dla optymalnej wydajności. Jeśli Twój router tego nie ma, możesz nadać sieciom 2.4 GHz i 5 GHz różne nazwy (SSID), aby ręcznie wybierać, do której się podłączasz.
Kiedy warto zainwestować w nowy router? Oznaki, że Twój sprzęt jest już przestarzały
Czasem optymalizacja starego sprzętu to walka z wiatrakami. Jeśli pomimo wszelkich prób Twoje Wi-Fi nadal działa wolno, może to być znak, że nadszedł czas na nowy router. Oto kilka sygnałów, które powinny Cię zaalarmować:
- Niska prędkość pomimo szybkiego łącza: Jeśli testy "po kablu" pokazują, że masz świetne łącze, ale Wi-Fi jest dramatycznie wolne (np. zamiast 500 Mb/s masz 50 Mb/s), to router jest prawdopodobnie winny.
- Częste rozłączanie się: Niestabilne połączenie bezprzewodowe, które regularnie zrywa, to wyraźny symptom problemów ze sprzętem.
- Brak obsługi nowych standardów: Jeśli Twój router obsługuje tylko Wi-Fi 4 (802.11n) lub starsze, nigdy nie wykorzystasz pełnego potencjału szybkiego internetu.
- Brak pasma 5 GHz: Router działający tylko na 2.4 GHz jest przestarzały i podatny na zakłócenia.
- Wiek routera: Sprzęt starszy niż 3-5 lat może być już przestarzały technologicznie i nie nadążać za rosnącymi wymaganiami.
Moja rekomendacja to wymiana routera na model obsługujący co najmniej Wi-Fi 5 (802.11ac), a najlepiej Wi-Fi 6 (802.11ax). Zwłaszcza w domach z wieloma urządzeniami, Wi-Fi 6 oferuje znacznie lepszą wydajność i efektywność, co przekłada się na płynniejsze działanie dla wszystkich.
Gdy podstawowe metody zawodzą: Zaawansowane rozwiązania dla wymagających
Jeśli zastosowałeś wszystkie podstawowe porady, a Twoje Wi-Fi nadal nie spełnia oczekiwań, zwłaszcza w dużych domach lub mieszkaniach o skomplikowanym układzie, czas rozważyć bardziej zaawansowane rozwiązania. Jako ekspert, często doradzam te opcje, gdy standardowy router przestaje wystarczać.
Koniec z "martwymi strefami": Czym są systemy Mesh Wi-Fi i czy warto w nie zainwestować?
Systemy Mesh Wi-Fi to prawdziwa rewolucja w domowych sieciach bezprzewodowych. Zamiast jednego routera, masz kilka punktów dostępowych (zwanych węzłami), które współpracują ze sobą, tworząc jednolitą, rozległą sieć Wi-Fi. Twoje urządzenia automatycznie przełączają się między najbliższymi węzłami, zapewniając Ci zawsze najlepszy możliwy sygnał i prędkość, bez żadnych przerw. Zalety systemów Mesh są nie do przecenienia:
- Brak "martwych stref": Pokrywają zasięgiem każdy zakamarek domu.
- Bezproblemowe przełączanie urządzeń: Nie musisz ręcznie zmieniać sieci, system robi to za Ciebie.
- Łatwa konfiguracja i zarządzanie: Często przez intuicyjną aplikację na smartfona.
- Skalowalność: W każdej chwili możesz dodać kolejne węzły, aby rozszerzyć zasięg.
Moim zdaniem, system Mesh jest opłacalną inwestycją, jeśli masz duży dom, wiele pięter, skomplikowany układ pomieszczeń (np. grube ściany) lub po prostu chcesz mieć pewność, że w każdym miejscu będziesz mieć silny i szybki sygnał Wi-Fi. To rozwiązanie dla tych, którzy cenią sobie komfort i niezawodność.
Przeczytaj również: Zakłócić Wi-Fi telefonem? Mit! Jak chronić swoją sieć?
Wzmacniacz sygnału (repeater) jako budżetowe rozwiązanie problemów z zasięgiem
Wzmacniacz sygnału, często nazywany repeaterem, to prostsze i zazwyczaj tańsze rozwiązanie problemów z zasięgiem. Działa on, odbierając istniejący sygnał Wi-Fi z Twojego routera i retransmitując go dalej, rozszerzając w ten sposób zasięg sieci. Zalety repeaterów to:
- Niski koszt: Zazwyczaj są znacznie tańsze niż systemy Mesh.
- Łatwa instalacja: Zazwyczaj wystarczy podłączyć do gniazdka i sparować z routerem.
Jednak mają też swoje wady, o których musisz wiedzieć:
- Może zmniejszać przepustowość o połowę: Ponieważ repeater musi jednocześnie odbierać i wysyłać sygnał na tym samym kanale, często efektywnie zmniejsza dostępną prędkość o około 50%.
- Tworzy oddzielną sieć (często): Wiele repeaterów tworzy nową sieć Wi-Fi z inną nazwą, co oznacza, że urządzenia nie przełączają się płynnie.
- Nie zawsze stabilny: Jakość połączenia może być zmienna.
Doradzam repeater, jeśli masz niewielki problem z zasięgiem w jednym konkretnym miejscu i szukasz budżetowego rozwiązania. Jeśli jednak zależy Ci na wysokiej prędkości w całym domu i płynnym działaniu, lepiej rozważyć system Mesh. Wzmacniacz sygnału to dobre rozwiązanie "na szybko", ale nie zawsze optymalne na dłuższą metę.
